czwartek, 19 lipca 2012

Widziałam pięknych...

i takich zwyczajnych.
Pięknych - ciepłem wzajemnych relacji:
Tata, Mama i malutka Marysieńka
i jeszcze Dziadek i Babcia, Ciocia...
Powrót z plaży:
Malutka drepcze obok Taty,
Mama wciąż zwinna i lekka, choć czeka na nową Dzidzię.
Wraca i reszta rodzinki.
Jedni drugim odbierają torby i bagaże,
by nikt zanadto nie dźwigał wracając z plaży.
Normalność.
I taka urocza, nasza, swojska...

Dziękuję za Was.

Agnieszka