wtorek, 9 października 2012

Bronić dzieci, i zdrowych, i chorych...

Mamusia nas urodziła.
Choć miała już 46 lat, choć miała już trzy starsze córki
i dwu synów...

Warto bronić poczętych dzieci.
Zdrowych i chorych. Wymarzonych i niespodziankowych.
W rodzinie i Sejmie...
Jutro w Polsca ważne głosowanie.
Oby znalało się wystarczająco wielu prawych parlamentarzystów...

poniedziałek, 8 października 2012

Tup, tup, to Ja...

Ktoś, a nie coś, jak widać...

To urocze zdjęcie znalazłam kiedyś na stronie:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3WJWWS2fw9pSiZmnmB7SFtz74wZ-y2mXdm4fEJVJvyb9xCh9LQADj9hakXQlzss559v-6b8OhQPFyhCPtW-61euGukZcjsA9EofWA5KlLYII55sGKhOdGNop9l2SEyCx35N9tIMIh7Jo/s1600/pregnant-belly.jpg

poniedziałek, 24 września 2012

Usuwać, bo chore?!


Dziś na wrocławskim dworcu głównym widziałam
matkę i syna.
Szli równym krokiem, z jakąś dostrzegalną godnością.
Syn w dobrze skrojonym garniturze, starannie ogolony.
Z zespołem Downa...

Najwyższy czas, by zaprzestać namawiania matek
na badania prenatalne w celu stwierdzenia wad rozwojowych,
"Żeby zdążyć usunąć".
To zgroza, to krzywda, to nieludzkie...

Oby tylko znalazła się wola polityczna rządzącej większości,
do zmian prawa, które dopuszcza taki proceder...

Wielki obrońca godności pacjentów z zespołem Downa,
 prof. Jérome Lejeune, genetyk, okrywca tzw. trisomii
zdjęcie ze strony http://marymackillop.org/wp-content/uploads/2010/10/Jerome-Lejeune.-Discoverer-of-the-genetic-basis-of-Down-Syndrome..jpg

piątek, 14 września 2012

Przegonić bociana?

Władysław Malecki, "Pejzaż ze stawem", z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6f/Pejzaz_ze_stawem_by_W%C5%82adys%C5%82aw_Malecki.jpg


Bociany jednych wzruszają, innych przerażają.
Rzecz ciekawa, paniki na myśl o bocianie doświadczają czasem
osoby, które bez problemu poradziłyby sobie materialnie
z utrzymaniem kolejnego dziecka.
A mimo to...

Jakąż woltę dokonano w myśleniu i wartościowaniu od czasów,
gdy dziecko powszechnie kojarzono z Bożym błogosławieństwem.

Kobieta w stanie błogosławionym
Błogosławionaś między niewiastami 
Kobieta przy nadziei

Warto wrócić do pozytywnego myślenia.
O sobie, o innych, o kolejnym poczętym dziecku.
Tak bowiem można budować cywilizację miłości...

Agnieszka




Władysław Malecki, "Sejm bociani", z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/59/MaleckiWladyslaw.SejmBociani.1874.jpg

poniedziałek, 10 września 2012

Urodzić wg zaleceń Ministerstwa...

...czyli jak?
Dla ciekawych: http://www.infor.pl/skany/spis.php?rodzaj=dzu&rok=2010&num=187&poz=1259&str=0001

Nieźle to wygląda. Oby i praktyka nadążała...

Agnieszka

A oto noworodek w godzinę po porodzie. Zdjęcie z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a8/Newborn_baby-1_hour_after.jpg





wtorek, 28 sierpnia 2012

Entuzjazm w oczach?

Najmilszy prezencik w przeciętnej rodzinie?
Oczy pełne ciepła,
uśmiech, co pokonuje złe humorki,
pyszny naleśnik podany z miłością...

I nawet jeśli początki były mało entuzjastyczne,
jeśli poczęcie wywołało raczej konsternację niż entuzjazm,
to tyle jest poźniej okazji, by gumką serdeczności
wymazać ze swego i nie swego serca to,
co trudne.
I całe szczęście...

Agnieszka

czwartek, 23 sierpnia 2012

Jak kropeczka...

Pyta dziś 4,5-letnia córcia, skąd się bierze dziecko
u mamy w brzuszku.
Jaka ufna...

No, to już:

Każdy, i ja i ty też, na początku byliśmy maleńcy jak
kropeczka. A ta kropeczka zrobiła się z połączenia
małej cząsteczki od mamy i małej cząsteczki od taty.
Dlatego każde dziecko jest trochę podobne i do mamy,
i do taty. Tak wspaniałe zaplanował to dobry Pan Bóg.

Malutka kropeczka, a w niej już wszystko zapisane:
nawet to, czy oczka będą ciemne czy jasne,
rzęsy długie czy krótkie.

A jak wspaniale Pan Bóg sprawił to, że ta maleńka Kropeczka,
ja czy ty, na początku schowana jest u mamy w brzuszku.
I tam bezpiecznie (oby, oby) sobie rośnie. I to jak szybko!

Tylko pomyśl, co by to było, gdyby taka Kropeczka nie miała
maminego schowka, tylko np. leżała by sobie gdzieś w szufladzie.
Albo na parapecie...

Tak, u mamusi jest doskonale!

Córcia słuchała rozpromieniona.
I pięknie...

Agnieszka