czwartek, 23 sierpnia 2012

Jak kropeczka...

Pyta dziś 4,5-letnia córcia, skąd się bierze dziecko
u mamy w brzuszku.
Jaka ufna...

No, to już:

Każdy, i ja i ty też, na początku byliśmy maleńcy jak
kropeczka. A ta kropeczka zrobiła się z połączenia
małej cząsteczki od mamy i małej cząsteczki od taty.
Dlatego każde dziecko jest trochę podobne i do mamy,
i do taty. Tak wspaniałe zaplanował to dobry Pan Bóg.

Malutka kropeczka, a w niej już wszystko zapisane:
nawet to, czy oczka będą ciemne czy jasne,
rzęsy długie czy krótkie.

A jak wspaniale Pan Bóg sprawił to, że ta maleńka Kropeczka,
ja czy ty, na początku schowana jest u mamy w brzuszku.
I tam bezpiecznie (oby, oby) sobie rośnie. I to jak szybko!

Tylko pomyśl, co by to było, gdyby taka Kropeczka nie miała
maminego schowka, tylko np. leżała by sobie gdzieś w szufladzie.
Albo na parapecie...

Tak, u mamusi jest doskonale!

Córcia słuchała rozpromieniona.
I pięknie...

Agnieszka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz