Tak toczy się moje życie, że mimo wielkiej tęsknoty
za podróżami, mieszkam, gdzie mieszkam, by czuwać
nad tymi, których kocham.
A "podróżują", zamiast mnie, moje wpisy na blogach.
Właśnie z podglądu statystyki widzę,
że w Norwegii, o tej porzez pewnie zimniejszej
i mroczniejszej niż Polska,
zagląda ktoś, by sprawdzić,
jak się miewa "Kamyk w sercu czy róża"...
I aż mi cieplej się robi, że jest z tego mojego
pisania jakiś użytek.
Pozdrawiam najsłoneczniej wszystkich Czytelników,
i tych z Polski, z Norwegii, ze Stanów, Bułgarii...
Agnieszka
za podróżami, mieszkam, gdzie mieszkam, by czuwać
nad tymi, których kocham.
A "podróżują", zamiast mnie, moje wpisy na blogach.
Właśnie z podglądu statystyki widzę,
że w Norwegii, o tej porzez pewnie zimniejszej
i mroczniejszej niż Polska,
zagląda ktoś, by sprawdzić,
jak się miewa "Kamyk w sercu czy róża"...
I aż mi cieplej się robi, że jest z tego mojego
pisania jakiś użytek.
Pozdrawiam najsłoneczniej wszystkich Czytelników,
i tych z Polski, z Norwegii, ze Stanów, Bułgarii...
Agnieszka





