wtorek, 8 stycznia 2013

Szkoda fatygi?

Czy uwierzysz, że był taki czas,
gdy medycyna stawała wygodę lekarzy
ponad wartość życia rodzących kobiet?!

Cenny materiał przypomniała dziś na Facebooku
dr n. med. Agnieszka Wierzbicka:
Ignaz_Semmelweis odkrył jak chronić kobiety przed śmiertelnie niebezpieczną gorączką połogową.

Wystarczyło, by lekarze i studenci myli i odkażali ręce,
zanim po sekcji zwłok dotykali rodzącej.

I co?
Został wyśmiany...
Że nie on jeden?
Niestety, tak.

Ale to nie wszystko:
Gdy ukazywał wspaniałe skutki takiej pocedury poprzez ocalenie
życia wielu matek zdyskredytowany został publicznie, jak czytamy w Wikipedii,
cyt.: 
"(...)W 1858 na wielkim kongresie ginekologii w Paryżu przewodniczący M. Dubois zdyskredytował prace Sammwelweisa stwierdzając: "nie wykluczone, że są one oparte na jakichś pożytecznych założeniach, ale poprawne ich wykonanie jest związane z takimi trudnościami, że bardzo problematyczne korzyści nie usprawiedliwiają ich stosowania".(...)"

Słowem - szkoda fatygi, nawet jeśliby mniej matek dzięki temu umierało...

Większość nie zawsze ma rację. Zwłaszcza wtedy, gdy lekceważy
wartość ludzkiego życia.

Agnieszka Przybylska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz