niedziela, 12 sierpnia 2012

Ksawery, Ksawery, Ksawery

Dawno, dawno temu...
Ej, co ja plotę, to było całkiem niedawno,
zaledwie parę lat temu.
Tak czy siak wspaniała Rodzinka zamarzyła
o jeszcze jednym dziecku,
tym razem o synku.
I w dalekiej i Świętej Ziemi szept był taki:
Panie, albo daj nam synka,
albo odbierz tęsknotę za nim.

I co sobie myślicie?

Jest! Okazały, symaptyczny i pogodnie roześmiany.
Ksawery, Ksawery, Ksawery.

Będę śpiewał Tobie, mocy moja...

Agnieszka

Giotto, "Narodziny Maryi", z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8e/Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg/619px-Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz