Dawno, dawno temu...
Ej, co ja plotę, to było całkiem niedawno,
zaledwie parę lat temu.
Tak czy siak wspaniała Rodzinka zamarzyła
o jeszcze jednym dziecku,
tym razem o synku.
I w dalekiej i Świętej Ziemi szept był taki:
Panie, albo daj nam synka,
albo odbierz tęsknotę za nim.
I co sobie myślicie?
Jest! Okazały, symaptyczny i pogodnie roześmiany.
Ksawery, Ksawery, Ksawery.
Będę śpiewał Tobie, mocy moja...
Agnieszka
Giotto, "Narodziny Maryi", z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8e/Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg/619px-Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg
Ej, co ja plotę, to było całkiem niedawno,
zaledwie parę lat temu.
Tak czy siak wspaniała Rodzinka zamarzyła
o jeszcze jednym dziecku,
tym razem o synku.
I w dalekiej i Świętej Ziemi szept był taki:
Panie, albo daj nam synka,
albo odbierz tęsknotę za nim.
I co sobie myślicie?
Jest! Okazały, symaptyczny i pogodnie roześmiany.
Ksawery, Ksawery, Ksawery.
Będę śpiewał Tobie, mocy moja...
Agnieszka
Giotto, "Narodziny Maryi", z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8e/Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg/619px-Giotto_-_Scrovegni_-_-07-_-_The_Birth_of_the_Virgin.jpg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz