środa, 22 lutego 2012

Do siedmiu razy sztuka? Czemu nie!

Czy szóste, siódme dziecko może rozczulić?
I to jeszcze jak!
Oto córcia lat 4, z upodobaniem wplatająca w wypowiedzi
ambitne słówka, z zachwytem ogląda błękitne papużki nierozłączki.
-One są baldzo piękne, wyglądają jak NONSENSY (sic!)...

Fajne, nie?
A innego razu jej siostrzyczka bliźniaczka zauważyła, że mamie rozbiła się szklanka
Nim się kto spostrzegł, przyniosła mamusi szczotkę zmiotkę i szufelkę.
Gdy wieczorem przed snem usłyszała raz jeszcze podziękowania mamy, odpowiedziała
z rozczulającym uśmiechem:
-Ja się po to ulodziłam, zeby tak pomagać...

I jak tu nie kochać opery?

Agnieszka


 
 
"Portret królowej Elżbiety Wiśniowieckiej", pędzla nieznanego polskiego malarza,
z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Eleonora_Wi%C5%9Bniowiecka.jpg&filetimestamp=20110513123239

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz