Na moim a pewnie i twoim początku było tak:
W głębokiej ciemności matczynego łona
jak iskra moment: "Stań się".
I z dwu drobin - nowy byt.
Jeszce o nim nikt nie wie.
Nikt?
A gdy już poznają prawdę, co będzie?
Entuzjazm? Zdumienie? Rozpacz?
Bukiet róż czy kamień buntu?
Czekam, a wokół bezmiar wód
i przymglone światło.
Ciąg dalszy nastąpi...
Agnieszka
Stanisław Wyspiański, "Widok z okna pracowni na mury miejskie"
obraz ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/Widok_na_mury.jpg
W głębokiej ciemności matczynego łona
jak iskra moment: "Stań się".
I z dwu drobin - nowy byt.
Jeszce o nim nikt nie wie.
Nikt?
A gdy już poznają prawdę, co będzie?
Entuzjazm? Zdumienie? Rozpacz?
Bukiet róż czy kamień buntu?
Czekam, a wokół bezmiar wód
i przymglone światło.
Ciąg dalszy nastąpi...
Agnieszka
Stanisław Wyspiański, "Widok z okna pracowni na mury miejskie"
obraz ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/Widok_na_mury.jpg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz